niedziela, 7 października 2012

FALL BREAK Camping/Half Moon Bay

Wymieńcy w tym roku się wyjątkowo nie starają, dwie notki w przeciągu dwóch dni! :)

Okej, zacznę od tego, że mam teraz 2 tygodnie przerwy jesiennej. Minął już tydzień.

W niedziele po ślubie, koło godziny 17 pojechałam z moimi rodzicami do Lodi. Najpierw poszliśmy do Wallmartu po potrzebowaliśmy kilku rzeczy, a potem zawieźli mnie do Samuel'a do domu.

Pamiętacie tamtego chłopaka, który złapał mnie za rękę podczas jakiejś imprezy bo się pomylił, a potem się okazało, że jest exchange studentem z CHI z Columbi? Jego rodzina zaprosiła mnie na camping.

Nocowałam u nich w domu z niedzieli na poniedziałek, a rankiem wyruszyliśmy do Half Moon Bay. To jest jakaś godzina od San Francisco.

Nie jechaliśmy aż tak długo.. Na miejscu zaskoczyła nas niesamowita pogoda!
Ogólnie, tam zawsze jest bardzo zimno i pochmurnie. Trzeba się ubierać ciepło, a o kąpieli w oceanie można zapomnieć.

My spotkaliśmy się z tak świetną pogodą, że chodziliśmy w kostiumach kąpielowych!
Ja oczywiście swojego nie wzięłam bo zapomniałam, więc pierwszego dnia się nie kąpałam.. Tzn, i tak byłam cała mokra, ale miałam różowe szorty.
Następnego dnia ja, Samuel, Svenja (jego host siostra z niemiec) i Sophie (Belgia) poszliśmy na miasto znaleźć dla mnie kostium, po 2 godzinach się udało!

Było cudownie.. Były jeszcze prawdziwe dzieci ich host rodziców i ich dwie koleżanki i kolega.
Ja, Sam, Svenja i Sophie spaliśmy w jednym namiocie, Maya i jej kolażanki z rodzicami, a Joulious z jego kolegą w innym. Nie wiem kto to wymyślił, ale było fajnie.

To był bardzo pro camping. Było WSZYSTKO! A jedzenie było najlepsze jakie do tej pory jadłam. Niestety byliśmy tam tylko 4 dni.

W czwartek po południu wróciliśmy do Lodi. Zostałam u nich jeszcze jedną noc bo ich kocham. Pytali się czy się już wprowadziłam :P Oglądaliśmy filmy cały wieczór! Następnego dnia spędziliśmy też czas w domu bo wszyscy mieli szlaban!
Samuel i Svenja za to, że pojechali do San Francisco bez żadnego dorosłego. Joulious za złe oceny, a Maya nie chciała się przyznać za co. Śmiałam się, że jeszcze trochę tam pobędę i też dostanę szlaban.
Mimo tego było super. Graliśmy w FARKLE najlepsza gra świata. i WYGRAŁAM :) Była masa śmiechu i krzyku bo wszyscy się niesamowicie emocjonowali.
W piątek wieczorem wróciłam do domu.

W środę, jeśli znajdę podwózkę do Lodi, pojadę z nimi do JELLY BELLY FACTORY.

Nienawidzę tego, że nie ma tu komunikacji miejskiej.. Czuję się tak bardzo ograniczona przez to. To jest jedna z rzeczy, której tutaj nienawidzę. Druga powoli staje się jedzenie.

Ala+Mama Ali czekam na paczkę!


w drodzę do HMB. Svenja, Maya, Sophie
Pacific Ocean

Sophie, Svenja

Samuel, Svenja, Sophie

Sami!

plaża !

chcieliśmy być trochę szaleni 

Sophie, Sami!

Samuel :)

Svenja !

Sam szczęściarz się nie spalił na słońcu


ja fotograf

woda była lodowata


Zachód Słońca

Sam powiedził, że nie będzie z nami skakał because its gay :p

We <3 Polska, Colombia, Deutchland, Belgique

Sami i Sophie

Sami brzydal. Zapomniałam tam co to makijaż.. super sprawa, polecam




<3


podczas robienia smores!

Joulious i jego kolega. On jest najsłodszym dzieckiem świata. Ma 13 lat, jest prześmieszny i strasznie mądry.. 

Jeszcze nie wszystko gotowe, kuchnia nie postawiona!



w namiocie (pewnie byście się nie domyślili)

Najpyszniejsza rzecz świata S'MORES!!!

Sami uczył mnie trochę hiszpańskiego, zawsze z dziewczynami też porównywałyśmy słowa.
Język polski naprawdę zaczyna mi brzmieć jak jakiś niesamowicie dziwny język haha! Sam łaził i przeklinał po polsku i ciągle mówił JA WIEM i DZIĘKUJĘ, ale mówił to jak 5 po hiszpańsku.. bardziej CZINKŁE :)

Ok, kończę, trzymajcie się i TE QUIERO ! :)

sobota, 6 października 2012

Wedding

Pewnie nieraz na filmach widzieliście amerykańskie uroczystości ślubne. Jeśli tak, wiecie co robiłam w zeszły weekend. Byłam na ślubie siostry mojej host mamy. Była to piękna i pełna emocji ceremonia.
Po zaślubinach było coś w stylu wesela, ale inne. Trwało to do godziny 22 i poprzedzało 'after party' ,które dla młodszej części rodziny, w tym mnie i moje rodzeństwo i kuzynów nie zbyt bawiło. Spędziliśmy zatem  miły czas w hotelu, w którym zostaliśmy na noc. Mam najśmieszniejszy na świecie filmik jak Devin skacze z łózka na ścianę i znów na łóżko, ale nie chce się załadować.
Podczas 'wesela' ludzie nie piją do upadłego. Jedzą, baaaardzo dużo tańczą i świetnie się przy tym bawią. Do tego można było robić sobie zdjęcia w budkach, które tutaj towarzyszą prawie każdemu większemu wydarzeniu. Puszczony też został filmik o życiu państwa  młodych, który był uroczy.























Poprawie później tą notkę, teraz mój komputer nie chce ze mną współpracować.. Zdjęcia wrzuciły się nieobrócone, chociaż je obróciłam.. Filmiki się nie ładują, dużo rzeczy nie działa, przepraszam.

Wczoraj wróciłam z kempingu nad oceanem, było jak w filmie. Jak dostane zdjęcia napiszę notkę.
Ściskam was mocno <3