Pamiętacie jak sto lat temu miałam napisać notkę o Vegas? Ja też nie. Już nawet zapomniałam, że tam byłam. Aż tu oglądam sobie zdjęcia na telefonie Shianny i ooops...
Także tak. Nie wiem kiedy jakoś dawno temu jeszcze w zimie wybrałam się z host mamą i host siostrą do Vegas! Shianna miała tam mecze siatkówki - dlatego!
Nasz dzień składał się z oglądania Shianny siedzącej na ławce przez pół dnia, zwiedzania przez resztę dnia.
Było cudnie. Jednak nie wiele można zrobić w Vegas nie mając 21 lat. Cóż. Trudno! I tak było wspaniale.
Zdjęcia, które dodałam są jakieś zniekształcone.. nie wiem czemu.
Plus uwaga! Wszyscy się mnie pytają czemu w ogóle nie przytyłam s Stanach?! Jejku chyba mam odpowiedź.
Ale to zaraz do niej przejdę. Miesiąc poprzedzający wypad do Vegas jadłam straszne świństwa. Naprawdę, fast foody, słodycze i napoje gazowane 24/7. Dzień w dzień.
Będąc w Vegas już nie mogłam więcej tego w siebie pakować bo czułam sie niesamowicie słaba, ciągle nażarta - nawet nie najedzona! A na myśł hamburgera robiło mi się niedobrze. Wtedy przez te kilka dni w Vegas wszystko co jadłam to były SAŁATKI. I matko boska! Jakie one drogie!
Nie dziwie się, że USA ma taki problem z otyłością jeśli cheesburger kosztuje 99 centów a sałatka, którą się najesz z 10 dolarów!
Także jak na moje oko to w tamtym okresie czasu byłam najgrubsza w życiu. W sensie nadal byłam chudzielcem, ale nie jakimś przerażającym. Do tego moja buzia była zaokrąglona.
Ostatnio byłam u lekarza bo miałam zapalenie pęcherza i mnie tam zważyli. Ważę tyle samo ile ważyłam kiedy tu przyleciałam.................... -,- Czyli mój plan 'tycie w usa' diabli wzięli.
Teraz jedynym fast foodem jaki jem jest taco bell, co też już prawię odstawiłam. Napoi gazowanych nie pijam, za to dużo wody i soków.
Czyli nie bójcie się wymieńcy! Tycie w USA to tylko stan przejściowy. To z Ciebie samo schodzi jak tylko przestaniesz jeść i pić śmieci. "Opuchlizna" złazi bardzo szybko.
Pozdrawiam!
Także tak. Nie wiem kiedy jakoś dawno temu jeszcze w zimie wybrałam się z host mamą i host siostrą do Vegas! Shianna miała tam mecze siatkówki - dlatego!
Nasz dzień składał się z oglądania Shianny siedzącej na ławce przez pół dnia, zwiedzania przez resztę dnia.
Było cudnie. Jednak nie wiele można zrobić w Vegas nie mając 21 lat. Cóż. Trudno! I tak było wspaniale.
Zdjęcia, które dodałam są jakieś zniekształcone.. nie wiem czemu.
Plus uwaga! Wszyscy się mnie pytają czemu w ogóle nie przytyłam s Stanach?! Jejku chyba mam odpowiedź.
Ale to zaraz do niej przejdę. Miesiąc poprzedzający wypad do Vegas jadłam straszne świństwa. Naprawdę, fast foody, słodycze i napoje gazowane 24/7. Dzień w dzień.
Będąc w Vegas już nie mogłam więcej tego w siebie pakować bo czułam sie niesamowicie słaba, ciągle nażarta - nawet nie najedzona! A na myśł hamburgera robiło mi się niedobrze. Wtedy przez te kilka dni w Vegas wszystko co jadłam to były SAŁATKI. I matko boska! Jakie one drogie!
Nie dziwie się, że USA ma taki problem z otyłością jeśli cheesburger kosztuje 99 centów a sałatka, którą się najesz z 10 dolarów!
Także jak na moje oko to w tamtym okresie czasu byłam najgrubsza w życiu. W sensie nadal byłam chudzielcem, ale nie jakimś przerażającym. Do tego moja buzia była zaokrąglona.
Ostatnio byłam u lekarza bo miałam zapalenie pęcherza i mnie tam zważyli. Ważę tyle samo ile ważyłam kiedy tu przyleciałam.................... -,- Czyli mój plan 'tycie w usa' diabli wzięli.
Teraz jedynym fast foodem jaki jem jest taco bell, co też już prawię odstawiłam. Napoi gazowanych nie pijam, za to dużo wody i soków.
Czyli nie bójcie się wymieńcy! Tycie w USA to tylko stan przejściowy. To z Ciebie samo schodzi jak tylko przestaniesz jeść i pić śmieci. "Opuchlizna" złazi bardzo szybko.
Pozdrawiam!

![]() |
| to światło widać z kosmosu |
![]() |
| sukienki na prom (nie widać mi tu kości czyli byłam grubsza) |
![]() |
| siostrunia i mamcia |
![]() |
| Shianna wyłazi z bagażnika w jej siatkarskim dresiku |
![]() |
| Panda Express. yum yum tłuszczyk |
![]() |
| jakie miałam ciemne włosy :( |
![]() |
| mini tornadka |
| drużyna Shianny..... i ja |
| patrzcie jaka pyzowata buzia |
| tu już w ogóle ;) ps byłyśmy pod wodą |
| Paris Paris.. |
| wierzcie mi czy nie to jest w środku budynku! |











