niedziela, 20 lipca 2014

2 lata z dala od domu

Trudno mi pisać po tak długiej przerwie. Dzięki Ci Windows za poprawę pisowni, ze składnią też by mi się pomoc przydała, tak myślę.

Jakiś czas temu kupiłam sobie dziennik, żeby w nim pisać co u mnie ciekawego. Wiecie, że od zawsze miałam milion pamiętników, więc pomyślałam, że co tam będę mieć jeszcze jeden. (Dziennik, nie pamiętnik bo nie mam przecież 13 lat.) Piszę o tym bo ten właśnie dziennik uświadomił mi jaki nieład ja mam w głowie jeśli chodzi o język. Moje wpisy tam czasem zaczynają się po polsku, a kończą po angielsku. Czasem zmieniam język po jednym zdaniu, czasem je w ogóle mieszam ze sobą. Ostatnio jednak góruje angielski, co mnie i smuci i cieszy. W końcu cały ten czas czekałam na moment w którym mój angielski będzie tak biegły, że moje myśli, sny (i wpisy w pamiętniku) będą po angielsku. Smutne jest jednak to, że pisząc po polsku, kaleczę go i układanie ładnych i sensownych zdań w moim ojczystym języku zaczyna mi sprawiać kłopot. Częstsze wpisy na blogu może by w tym pomogły, ale naprawdę ciężko mi sklecić 3 zdania po polsku bez zastanawiania się czy 'na pewno' pisało się razem czy oddzielnie. Pisząc tytuł postu musiałam wygooglować czy 'z dala' to jedno czy dwa słowa.. To mnie trochę dołuje i się poddaje.

Wybaczcie mi zatem jakiekolwiek błędy w dzisiejszym poście, no i zapraszam do czytania!

19 lipca 2012 roku, podekscytowana i przestraszona opuściłam Warszawę, żegnając się ze wszystkim słowami "Do za rok". Po przepłakanej nocy, z uśmiechem jednak przeszłam odprawę na lotniku następnego dnia. Wiedziałam, że tego dnia moje życie się zmieni, ale nie zdawałam sobie jednak sprawy, że na zawsze.

Dzisiaj mijają 2 lata odkąd się wyprowadziłam z Polski. Dużo myślałam o tym przez ostatnie dni i postanowiłam się trochę zreflektować. Znalazłam w internecie "New Years tag" i mimo, że jest środek lipca, a nie nowy rok, to postanowiłam załączyć go w dzisiejszym poście. Zawiera on 20 pytań, na które postaram się szczerze odpowiedzieć. (Źródło > http://www.incourage.me/2010/12/20-questions-for-a-new-years-eve-reflection-2.html)

 1. Co było najlepszą rzeczą, która wydarzyła się w tym roku (w przeciągu dwóch lat) ?
Opuściłam dom jako jedynaczka, teraz dzięki wymianie nie tylko mam dwie najlepsze siostry na świecie, brata, ale także tatę. Dobrze było po 17 latach życia  dostać w końcu kilka ojcowskich rad. Nie wspominając nawet o host mamie Tinie, która traktowała i nadal traktuje mnie jak własną córkę. Miałam dużo szczęścia trafiając na tak wspaniałą host rodzinę i do końca życia będę za to wdzięczna. Te kilka osób jest właśnie tą najlepszą rzeczą która się wydarzyła w przeciągu  dwóch lat. Sama możliwość wzięcia udziału w wymianie oraz zostanie tu na studia byłaby jednak niemożliwa gdyby nie moja mama. Dziękuję. Jestem taką szczęściarą. 


2. Co było najtrudniejszą rzeczą jaka się wydarzyła?
Rozstanie się z rodziną, przyjaciółmi i chłopakiem było na pewno ciężkie. Opuszczenie miejsca w którym mieszkało się całe życie jest wystarczająco trudne, jednak robienie to całkowicie samemu bez ludzi których kochasz i kochają Ciebie jeszcze to utrudnia. Jednak jeśli zależy Ci na ludziach i im zależy na Tobie, nawet gdy ich opuszczasz, to ich nie tracisz. Czasem nawet taka rozłąka jeszcze bardziej zbliża do siebie ludzi.

3. Co przyniosło Ci niespodziewane szczęście? 
- Zmiana, czy zmiany jakie zaszły i zachodzą we mnie sprawiają mi dużo szczęścia. Dzięki studiowaniu w Santa Cruz poznałam tyle niesamowitych ludzi, którzy otworzyli mi oczy na świat bardzo szeroko. Teraz jak myślę o sobie dwa lata temu, nie mogę uwierzyć jak bardzo się myliłam co do niektórych ludzi czy spraw. 
- Ironicznie, przejście przez dość ciężkie zerwanie w tym roku również przyniosło mi dużo szczęścia.
- College przynosi mi mnóstwo szczęścia. Kończąc mój freshman year ze średnią 4.0 (polskie 5.0, czyli same A) rozpierała mnie duma i radość, że ciężka praca faktycznie popłaca.
- Nowe przyjaźnie.
- Plaża i ocean.
- Przyjazd Zosi i mamy.


4. Niespodziewana przeszkoda. 
- Bariera językowa była raczej spodziewaną przeszkodą, która i tak skończyła się dość szybko.
- Brak samochodu był dużą przeszkodą w tym roku, ale dałam rade. Teraz posiadanie samochodu czasami jest jeszcze cięższe! Kto by pomyślał, że uderzę kiedyś w jelenia, będę musiała wydawać ostatnie pieniądze na benzynę, czy szukać parkingu przez godzinę?
- Możliwość pracy tylko na kampusie uczelni. To była katorga, szukanie pracy było jedną z rzeczy, która spędzała mi sen z oczu. (powiek?) Nie spodziewałam się, że będzie to tak trudne. Na szczęście dostałam prace w bibliotece, więc teraz już mogę spać.

5. Trzy słowa które opiszą te dwa lata. 
Dorastanie, zakuwanie, opalanie. (żart jestem blada jak byłam) imprezowanie się jeszcze rymuje.


6. Trzy słowa, którymi Twoja druga połówka opisałaby moje dwa lata.
Jaka druga połówka? Pizzy?


7. Trzy słowa, którymi ta druga połówka opisałaby swoje dwa lata.
Zapewne jako samotne i bardzo smutne ponieważ jeszcze mnie nie poznała. Albo zgubiła.


8. Najlepsze książki jakie w tym roku (dwa lata) przeczytałaś?
Mój podręcznik do Neurologii, The Fault in Our Stars, The Perks of being a Walflower, My Gender Workbook i Soul Communication. 

9. Z kim miałaś najbardziej wartościowe relacje? 
Host rodziną, rodzoną rodziną, przyjaciółmi, współlokatorkami, pizzą.


10. Największa zmiana od Stycznia do Grudnia zeszłego roku? (Niech będzie 2013.)
Mieszkanie samemu od zeszłych wakacji.


11. W jaki sposób się rozwinęłaś emocjonalnie?
Ojej. Dowiedziałam się, że jednak mam serce, bo na chwile wydawało mi się, że nie mam, i że miłość to nic innego jak reakcje zachodzące w naszym mózgu. Z pewnością stężenia serotoniny i dopaminy robią swoje, ale miłość chyba jednak istnieje. Ręki uciąć jeszcze nie dam. I nie mówię o miłości do rodziny czy kota, ale do tej wcześniej wspomnianej drugiej połówki, nie pizzy. Jeśli zerwanie może mną tak poniewierać, że wszystko przestaje mieć sens, to istnieje możliwość na poznania kiedyś kogoś z kim wszystko by ten sens miało.


12. W jaki sposób się rozwinęłaś duchowo?
Rozwinęłam się z największego, skupiającego się jedynie na dowodach nauki niedowiarka do kogoś kto czyta książki o tym jak kontaktować się ze swoją duszą, stara się medytować i ma na telefonie aplikacje z afirmacjami. Co z tego będzie się okaże. 


13. W jaki sposób się rozwinęłaś fizycznie?
Chyba schudłam :/ i urosłam z centymetr. A no i obcięłam 10 cm włosów.. Nic innego mi się nie rozwinęło.

14. W jaki sposób rozwinęły się Twoje relacje z innymi?
Na pewno jestem około 700 razy bardziej tolerancyjna niż byłam przed przyjazdem tutaj. Staram się za to omijać ludzi, którzy wytwarzają (?) negatywną energie i otaczać się tymi, którzy promieniują tą pozytywną. 

15. Co było najprzyjemniejszą częścią Twojej pracy (w pracy i w domu - prace zamienię na szkołę)
W szkole możliwość uczenia się tego co mnie interesuje, poszerzanie moich zainteresowań. (to chyba znaczy to samo) poznawanie nowych ludzi, nowe przyjaźnie - nawet z profesorami. W domu? Mój kot jest najprzyjemniejszą częścią mojego domu, no i moja współlokatorka. 

16. Co było największym wyzwaniem w pracy (szkole) i w domu?
Jeszcze w high school, pamiętam miałam problemy ze zrozumieniem części lekcji, teraz już to na szczęście nie jest problemem. Dużo nauki na studiach też jakoś mnie nie przytłacza, skupiam się na tym, że dobrze mi idzie i mi ciągle dobrze idzie. Jak czasami mi coś nie wyjdzie tak dobrze jakbym chciała to oczywiście jest mi smutno przez chwile, ale motywuje mnie to do cięższej pracy. Nie przyjmuje do wiadomości tego, że mogłabym nie dostać A na koniec roku więc nie dostałam nic innego niż A odkąd miałam B ze statystyki i prawdopodobieństwa w zeszłym semestrze. Nauka mi tak nie przeszkadza, wstawanie rano jednak tak. Co do domu - ojeej. Przez rok mieszkałam z Niną i było super, teraz się wyprowadziła więc przez miesiąc mam pokój dla siebie, za to na miejsce innej współlokatorki z pokoju obok wprowadziła się Caitlin - moja przyjaciółka co jest również super. Problem tkwi na dole domu. Współlokatorka z dołu nieźle potrafi nam działać na nerwy, ale obecnie żyjemy już w zgodzie. Jako takiej. Nie będę nawet wspominać o płaceniu rachunków bo sama myśl o tym przyprawia mnie o ból serca, oraz o tym, że sama wszystko muszę robić i załatwiać te wszystkie dorosłe sprawy. Ale daje radę, nie ma co narzekać.

17. Coś przez co zmarnowałaś najwięcej czasu?
Korki? Kolejki do bufetu? Czekanie na podwózki? Szczerze to ja nie wierze w marnowanie czasu. Wszystko co się dzieje w naszym życiu czegoś nas uczy. No może oprócz korków. Chociaż nawet te uczą nas cierpliwości. Nieudane związki często są traktowane jako zmarnowany czas, ale to też nieprawda. Wszystko czego doświadczamy jest either a blessing or a lesson, co oznacza tyle co, że jeśli coś nam nie wyjdzie, to nas czegoś nauczy. 


18. Jak najlepiej spożytkowałaś swój czas?
Na nauce, ta zawsze popłaca. Jednak czas poświęcony innym, kiedy mogłam pomóc, mimo, że nie dostawałam nic w zamian, a nawet traciłam sprawiał, że czułam się wspaniale. Imprezy to też dobry sposób na spożytkowanie swojego czasu, tak mi się wydaje :) 


19. Najważniejsza rzecz jaką się nauczyłaś.
Ciężka praca się popłaca, tak samo bycie miłym i pomocnym. Także, że co nas definiuje jest to jak traktujemy osoby, które nic dla nas nie mogą zrobić. Nauczyłam się też angielskiego :P i jeździć samochodem, i go tankować (bardzo się tego bałam przez pierwsze tygodnie, nie pytajcie czemu). Tyle innych rzeczy się nauczyłam.. mogłabym pisać bez końca.


20. Opisz te dwa lata w jednym zdaniu.
Przez te dwa lata mojego życia dowiedziałam się tyle o świecie i o sobie, że nie mogę się doczekać na to co przyniosą kolejne lata.
Kyla i Caitlin 

Santa Cruz Boardwalk


UC Berkeley Honors Research Symposium


po obcięciu 10 cm włosów

Graduation Shianny



Rio Del Mar Beach

Coli, Natalia, Shianna, Michel i Anton


Santa Cruz Natural Bridges

Zeszły weekend z Natalia i Shianna

Natalia była tegoroczną exchange studentką w moim high school i się bardzo zaprzyjaźniła z Shianna, jest ze Słowacji.


Zabrałam Shianne na collegową imprezę, to screenshot z Antona story



San Francisco Gay Pride


Jack i Kyla

4th of July
Nina i Caitlin
Nina i Caitlin

54 komentarze:

  1. Hej, świetny blog:) Mam kilka pytań- czy trudno jest dostać się na taką wymianę? Czy przeprowadzają jakąś selekcję, jeżeli tak to na co patrzą? Czy j.angielski musi być na naprawdę świetnym poziomie, czy wystarczy takie B2+? I z jakiego biura pojechałaś?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Almatur, musisz miec dobre oceny z 3 ostatnich lat I zdac test z ang. Nice tak trudno

      Usuń
  2. hejj, mogłabyś wytłumaczyć na czym polega Major w Stanach? ; ) w internecie nie ma za dużo informacji niestety

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. A moglabys to jeszcze jakos bardziej wytlumaczyc? Jest sie na major od razu po high school czy pozniej?

      Usuń
    2. No jak idziesz na studia to sobie wybierasz kierunek.. Czasami mozesz na poczatku nie wybierac kierunku tylko uczyc sie "General Education" ale najdluzej przez 2 lata lub do uzyskania 60 kredytow. Po tym czasie musisz juz wybrac kierunek. Ale zawsze mozesz zmienic

      Usuń
  4. jej, czytam bloga od samego poczatku i powiem Ci, ze te wszystkie odpowiedzi to juz takie dojrzale i w ogole lol, ale glupio brzmi. ale serio super!
    zazdroszcze, ze Ci wyszlo z wymiana i od razu na studia- ale nie pamietam dostalas high school diploma, czy tylko sat, act i gda ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie dostalam hsd, ale ged go zastapil bez problemu. sat i act sa tylko potrzebne na 4 letnie uniwersytety, moj 2 letni college nawet ich nie potrzebowal. bede jeszcze raz pisac sat niedlugo, zeby dostac lepszy wynik zanim sie przeniose

      Usuń
    2. a no i dziekuje bardzo za czytanie bloga od poczatku! <3

      Usuń
  5. Nareszcie notka! ❤️ mam nadzieje ze beda sie one teraz pojawiać częściej

    OdpowiedzUsuń
  6. Masz nowego chłopaka? I czy utrzymujesz jakis kontakt z Masonem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mialam, ale juz nie mam.
      Utrzymuje choc nie az tak chetnie haha :)

      Usuń
    2. A mozna wiedziec czemu juz nie jestes z Masonem? Jesli nie chcesz odpowiedziec to oczyeiscie zrozumiem ;)

      Usuń
  7. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytam Twojego bloga od samego początku i tak czasem sobie jeszcze wchodzę, żeby zobaczyć, czy nie ma czegoś nowego i teraz wchodzę, patrzę i JEST!! haha, może brzmię jaki jakiś creeper, ale serio się ucieszyłam, bo fajnie wiedzieć, co tam u Ciebie :D jesteśmy w tym samym wieku, z tym, że ja teraz idę na studia i wybrałam Kraków. A że jestem znad morza, to od tego miasta dzieli mnie 12h i tam też idę sama, bez znajomych, więc mnie też czeka taka szkoła życia ;) może nie na innym kontynencie i nie w Californii, ale zawsze coś haha taka moja mała cool story. Wiem, że się nie znamy, ale czytając tego bloga mam wrażenie, jakbyś była moją koleżanką (creepy wiem), więc jak koleżanka koleżance życzę Ci powodzenia, aby kolejne kilka lat nauczyły Cię jeszcze więcej, dużo nowych świetnych doświadczeń i miłości(może już nie z pizzą :D). To tyle, pierwszy raz coś tutaj napisałam od tych dwóch lat i na pewno nie ostatni :) Trzymaj się ciepło(bo w Cali chyba inaczej się nie da hehe), buziaki z Polski!!! - Kama

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha Kama napisz do mnie na facebooku albo twittwrze lub czyms tam bo czuje, ze mozemy byc dobrymi kolezankami!! :) dzieki za czytanie bloga 😍💕💗 buziaki i powoszenia w Krakowie!

      Usuń
  9. Hej szafii, jak to jest kurczę z tymi ocenami, jeżeli chce się iść na studia w USA? Biorą pod uwagę 1 i 2 liceum, czy 3gm też? Bo wiem, że aplikowanie zaczyna się już w październiku w 3 klasie, więc matura i oceny na koniec się nie liczą, ale słyszałam różne rzeczy i już nie ogarniaaam. Podejrzewam, że to pewnie zależy od szkoły, ale tak jakbyś miała uogólnić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak btw, sporo jest Polaków studiujących w Stanch?:)

      Usuń
    2. To ja też podepne sie pod studia: trudno sie dostac? ??

      Usuń
    3. Tylko Ci bogaci albo ze stypendium bo studia w US są strasznie drogie!

      Usuń
    4. Naprawdę aż tak kiepsko? Jejj, studia w US to moje marzenie, ale zdecydowanie nie należę do bogatych, a tym bardziej do super zdolnych osób... Na czym polega takie stypendium?

      Usuń
    5. No to raczej stypendium nie dostaniesz :( żeby je dostać musisz pokazać swoje osiągnięcia i udowodnić że jesteś najlepszą osobą na to miejsce (nienaganna opinia, wolontariaty, wysokie wyniki w nauce, osiągnięcia)

      Usuń
    6. Podbijam pytanie o te oceny!!

      Usuń
    7. na studia oceny licza sie tylko z liceum. koncowe oceny tez, do tego potrzebne duzo dodatkowych zajec zeby sie dostac z stypendium.. stypendium do 4 letniej szkoly jest super trudno dostac wiec dlatego duzo osob zaczyna od junior collegu, gdzie jest taniej i wtedy sie transferuje

      Usuń
  10. Prosimy o częstsze notki!!!

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie myślałaś nad tym, żeby tworzyć vlogi? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myslalam, ale nie wiem czy ja sie do tego nadaje haha:)

      Usuń
    2. Nadajesz!! Plz plz plz byłoby super :>

      Usuń
  12. Ślicznie wyglądasz, widać, że jesteś szczęśliwa ;) Twój blog jest pierwszym, z którego dowiedziałam się o wymianach do USA, i choć sama niestety nie jadę, zawsze zaglądam tu z sentymentem i cieszę się, że coś napisałaś. Wiesz już może, na jaki uniwersytet dalej się wybierasz? Trzymaj się i powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Og dziekuje bardzo!! Jeszcze nie wiem na pewno gdzie, ale jak sie dowiem to wam powiem :) buziaki i dzieki, ze ze mna jestes!!

      Usuń
  13. jak fajnie, że jeszcze piszesz notki! też jestem tu z Tobą od samego początku, pamiętam, jak jeszcze nagrywałaś filmiki i nic nie było słychać, chociaż i tak chętnie posłuchałabym jeszcze, co tam u Ciebie :) oby kolejne lata były równie wspaniałe, co te dwa poprzednie, pozdrawiam ♥
    P.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haaha taak te filmiki byly takie straszne :P Dziekuje bardzo <3 BUZIAKI <3

      Usuń
  14. Zna ktos jeszcze jakies fajne blogi o zyciu w USA, najlepiej studiowaniu? Niekoniecznie polskie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak znacie to piszcie! Chetnie poczytam!

      Usuń
  15. Hej :) ja od września/ października zaczynam 3latnie studia w Londynie. Bye bye Warsaw! Mam nadzieję, będę równie szczęśliwa jak Ty choć stres o pracę i o mieszkanie rośnie (nie jadę na żadną wymianę czy erazmus ). Bardzo chętnie czytałam ten post a trafiłam na bloga przez przypadek z fb (od Magdy Pikały bo cos jej napisałaś) w każdym razie powodzenia i polski masz wciąż dobry, ja jeszcze nie wyjechałam a nie raz nie mam pewności czy poprawnie piszę xd

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powodzenia w Londynie! Stres zawsze bedzie, ale do tego duzo zabawy i nowych interesujacych rzeczy. WARTO sie czasem postresowac ;)

      Usuń
  16. hej .
    kiedyś jak nie mogłam spać to czytałam Twojego bloga ostatnio przestałam wchodzić i dzisiaj wchodzę patrze nowyy post i tak dawno dodany :O Szoook . i nie przeczytałam go od razu . ALe jak zobaczyłam że jest nowy post to moje serduszko zaczęło bić 800000000000000 razy bardziej . pisz częściej . bo naprawdę jest to super blog . chociaż nie znam Cie i Ty nie znasz mnie czuje jakbym normalnie była z Toba jakoś blisko . :D ajajajja . opowiadam wszystkim o Twoim blogu . komu się tylko da :D pozdrowienia z deszczowej polski :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Hej, hej:) Na wstępie powiem, że uwielbiam Twojego bloga i to właśnie Ty ''tchnęłaś'' mnie, żeby studiować w Ameryce, także wielkie dzięki! Tak sobie myślałam, czy może nie chciałabyś odbiedz na chwilę od tematu edukacji i zrobić posta o kulturze USA? Mam na myśli zwyczaje Amerykanów, coś, co Cię zdziwiło kiedy tam się znalazłaś na początku itp. Taka tylko propozycja:)
    PS Życzę dalej takiego fajnego życia! I wielu wielu sukcesów:) Btw, kiedy zaczyna się rok akademicki w USA?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aaa, i napisz coś może o chłopakach w Stanach haha :D

      Usuń
    2. no właśnie, Amerykańscy chłopcy! <3 jacy są? :DD

      Usuń
    3. Wydaje mi się, że rok akademicki zaczyna się pod koniec sierpnia/na początku września, to wszystko zależy od uczelni :) Ale lepiej niech Patrycja się wypowie, bo może mam złe info ;)

      Usuń
  18. Wiesz może (albo ktoś) czy studia w Kanadzie wyglądają mniej więcej tak samo jak te w US? BTW, Pisz częściej!! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pod względem aplikowania jest o wiele łatwiej, wystarczy im tylko Twoja polska matura, GPA, no i oczywiscie test jezykowy:) Co do innych spraw to sama chcialabym sie dowiedziec, bo tez biore tez kraj pod uwage;) Patrycja, duzo jest Kanadyjczykow w Stanach?

      Usuń
  19. Hejka super, że znowu zaczęłaś pisać. Mi się teraz szykuje sprzedaż spółki na którą się ogromnie cieszę, tylko mam mnóstwo papierów do wypełnienia. Do tego referaty na uczelnię, troche tego się nazbierało niestety.

    OdpowiedzUsuń
  20. Jakie jest takie przecietne czesne, ktore sie placi bedac foreign student?

    OdpowiedzUsuń
  21. czekamy na notkeeeeee

    OdpowiedzUsuń
  22. moze jakies newsy?

    OdpowiedzUsuń
  23. uważasz, ze jechanie na wymianę w ostatniej klasie (maturalnej) ma sens czy raczej lepiej nie ryzykować, jeżeli się rozważa studiowanie w US? :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Dlaczego nie poszlas jednak do SBCC? Chyba, ze to cos prywatnego, to nie musisz odpowiadac :) Tak pytam, bo sama biore ten college pod uwage.
    I gdzie zamierzasz sie przetransferowac?

    OdpowiedzUsuń
  25. Hej Patrycja, czy jest jakaś możliwość skontaktowania się z Tobą? :) Chciałabym studiować w Kalifornii, na początku pójść do community college tylko, no właśnie, nie wiem, który wybrać? Rozważam Twój Cabrillo i SBCC i byłabym bardzo wdzięczna, gdybyś miała ochotę mi pomóc :) Btw, gratuluję Symposium!

    OdpowiedzUsuń
  26. Też wybieram się w tym roku do Kalifornii! świetnie czyta się takiego bloga kiedy nie wiesz czego się spodziewać. Bardzo mi to pomogło.

    OdpowiedzUsuń